Czy stosować kratę odgrodową w ulu warszawskim zwykłym?

Do pożytku rzepakowego, silne i zdrowe rodziny tak się rozwiną, że podczas jego kwitnienia zapełnią nektarem plastry w części gniazdowej i nadstawkach. Pod koniec pożytku byłaby już w nastroju rojowym i nie mogłaby wykorzystać kolejnych pożytków np. z akacji i lipy. Bez zastosowania kraty odgrodowej pozwolimy rodzinie osiągnąć bardzo dużą siłę, co zapewni obfity zbiór miodu. Ale jak tylko wziątek zacznie się zmniejszać a pszczoły zagęszczają zgromadzony nektar, matka zaczerwia opróżnione komórki i nie uda się nam uniknąć rojenia się rodzin. Dlatego rodziny w leżakach i kombinowanych ulach powinny być bezwzględnie podzielone kratą odgrodową na rodnię i miodnię, jeżeli chcemy pozyskiwać miód przez cały sezon. Bez kraty rodzina zużyje miód na wychów nadmiernej ilości czerwiu. Musimy pamiętać, że z jednego plastra wygryza się tyle pszczół, że mogą obsiąść dwa a nawet trzy plastry. Uważam, że krata przy prowadzeniu pasieki w ulach warszawskich zwykłych jest wręcz niezbędna.

Bogdan Piekarz (tel. 604 261 333)

Zapraszamy na forum dyskusyjne pszczelarzy: http://kolo-pszczelarzy.iq24.pl/

Jedna myśl nt. „Czy stosować kratę odgrodową w ulu warszawskim zwykłym?

  1. W naszej pasceie wtapiamy węzę od razu po zrobieniu ramek. Gotowe wiszą na regale i czekają na rozpoczęcie sezonu. Nie mieliśmy przypadku, żeby coś niedobrego działo się z naszymi ramkami (nic się nie faluje, naciągnięty drut nie wiotczeje). Używamy węzy sprawdzonej wysokiej jakości z dobrego źrf3dła. Cały czas niezależnie od tego, ile ramki wiszą na regale węza ma ten sam kolor i zapach, a pszczoły bardzo chętnie ją obudowują. Jedyne niebezpieczeństwo o tej porze roku (przedwiośnie, zima) wynika z tego, że przy niższych temperaturach węza robi się krucha i trzeba obchodzić się z nią ostrożniej.

Możliwość komentowania jest wyłączona.