Zapasowe plastry

Posiadanie odpowiedniej ilości zapasowych plastrów jest jednym z zasadniczych warunków racjonalnej gospodarki pasiecznej. Powinniśmy dążyć do tego aby mieć minimum 10 zapasowych plastrów gniazdowych na rodzinę oraz plastry do jednej nadstawki. I minimalnie taką ilość plastrów każda rodzina rokrocznie powinna odbudować na węzie. Taką też ilość najstarszych plastrów z każdej rodziny przeznaczamy do przetopienia. Dojdziemy wtedy do tego, że zgodnie z zaleceniami dobrej gospodarki i higieny pasiecznej nie będziemy mieli w pasiece starszych plastrów niż dwuletnie. Plastry, które zakwalifikowaliśmy jako nadające się do dalszego użytku w przyszłym sezonie trzeba należycie zabezpieczyć aby w jak najlepszym stanie przetrzymać je do czasu gdy będą nam potrzebne. Zapasowe plastry należy przechowywać w suchym, przewiewnym miejscu, zabezpieczone przed dostępem myszy. To one, oprócz motylicy, są największymi szkodnikami woszczyny. Szczególnego potraktowania wymagają plastry, w których pszczoły zmagazynowały duże ilości pyłku w postaci pierzgi, tego bardzo cennego pokarmu, niemożliwego do zastąpienia jakąkolwiek namiastką. Takie plastry są nieocenioną pomocą dla rodzin na przedwiośniu i wczesną wiosną, gdy w przyrodzie występuje niedobór pożytku pyłkowego. Nie wstawiajmy do gniazda starych, ciemnych plastrów . Silna i zdrowa rodzina , bez żadnego uszczerbku w produkcji miodu, jest w stanie odbudować bez trudu corocznie minimum 10 plastrów na węzie. Należy zdawać sobie sprawę, że w nowych dziewiczych komórkach plastrów są wychowywane dorodniejsze pszczoły. Ale najważniejsze jest to, że przetapiając stare plastry zapobiegamy występowaniu chorób czerwiu i pszczół dorosłych a nieraz usuwamy ognisko tych chorób.

Powinniśmy doceniać rolę zapasowych plastrów aby w razie potrzeby móc je dodawać rodzinie. Pszczoły, podczas obfitego pożytku, przynoszą nektar zawierający 70-80 % a nawet więcej wody. Rozmieszczają go na jak największej powierzchni plastrów, napełniając zaledwie ¼ komórki aby możliwie najbardziej przyśpieszyć wyparowywanie wody z nakropu. Dopiero po 7 dniach nektar staje się dojrzałym miodem. Należy zdawać sobie sprawę, że niedostateczna ilość miejsca na nakrop osłabia lotną działalność rodziny. Aktywność rodziny jest określana obfitością nektaru w przyrodzie i liczbą wolnych plastrów do jego magazynowania. Ten warunek stanowi najważniejszy aspekt wykorzystania pożytku. Podczas intensywnego pożytku każdy pusty plaster jest na wagę złota, stanowi on bodziec do aktywnych lotów po wziątek. Wielkość zapasów miodu w ulu nie ma wpływu na osłabienie lotów po nektar. Podczas pożytku robotnice przynoszą także pyłek, niezbędny do wychowu czerwiu. Jego zbiór nie przeszkadza w zbiorze nektaru. W czasie pożytku pszczoły dobrze się odżywiają, wydzielają dużo wosku i chętnie budują plastry. Dajemy tylko 1-2 ramki z węzą aby nie odciągać dużej liczby robotnic od zbioru nektaru i przeróbce go na miód.

W niewielkich pasiekach ule warszawskie zwykłe używane przez wielu kolegów, są zupełnie zadowalające jeżeli stosujemy nadstawki. Plastry nadstawowe są dużo wygodniejsze w pracach odbierania; odsklepiania i wirowania miodu. Ramki a właściwie plastry na miód powinny dawać możliwość jak najlepszego i łatwego wykorzystania nawet najmniejszych pożytków. Aby to realizować powinniśmy stosować nadstawki Klimka oraz Brzóski. Jeżeli stosujemy nadstawki nie powinniśmy zbytnio rozbudowywać gniazda. Należy zdawać sobie sprawę, że pszczoły „kochają” starą woszczynę. Dlatego w ramkach nadstawowych Klimka powinniśmy mieć wprawione plastry ciemniejszej woszczyny wyciętej wycofanych plastrów gniazdowych. Koledzy często uskarżają się, że pszczoły ociągają się z przechodzeniem do nadstawek a nawet całkiem je bojkotują. Dzieje się tak wiosną gdy plastry są dziewicze, białe, piękne. Zaradzić temu można wstawiając w środek nadstawki 2-3 plastry z ciemniejszą woszczyną. Wtedy pszczoły szybciej zajmują przestrzeń górnej miodni i chętnie składają tam nektar. Na akację i lipę możemy używać w nadstawkach plastrów dziewiczych oraz z zabudową trutową. W dużych komórkach przeróbka nektaru na miód odbywa się znacznie szybciej niż w pszczelich. Również podczas wirowania miód łatwiej wypływa z tych komórek. Inną zaletą dobrego plastra miodowego powinna być jego grubość, większa od normalnego gniazdowego, są one pojemniejsze. Plastry nadstawowe łatwo jest dawać pszczołom do osuszenia po odwirowaniu miodu, ustawiając je w stosy oczywiście w skrzynkach nadstawowych. Również nie ma kłopotów z ich przechowywaniem.

Bogdan Piekarz (tel. 604 261 333)

Zapraszamy na forum dyskusyjne pszczelarzy: http://kolo-pszczelarzy.iq24.pl/